Poznajemy kościoły Podlasia.
W sobotę - 12 czerwca 2010 r. - 30-osobowa grupa mieszkańców Supraśla wyjechała na jednodniową wycieczkę do Korycina, Suchowoli, Chodorówki i Wasilkowa. Pilotował ją ks. Andrzej Chutkowski - proboszcz parafii pw. Świętej Trójcy. Wycieczka ta była kolejnym wyjazdem w ramach akcji turystycznej "Poznajemy kościoły i parafie Podlasia"
Pierwszym kościołem, w którym się zatrzymaliśmy była świątynia pw. Znalezienia i Podwyższenia Krzyża Świętego w Korycinie. Tutaj przywitał nas bardzo serdecznie ks. proboszcz Andrzej Gniedziejko, który przybliżył nam historię kościoła, oprowadził po zabytkowym XVIII–wiecznym parku, należącym do parafii, a także towarzyszył nam w drodze na cmentarz, gdzie zapaliliśmy znicze i pomodliliśmy się nad mogiłą ks. Aleksandra Radulskiego - długoletniego wikariusza supraskiej parafii pw. Świętej Trójcy.
Z Korycina pojechaliśmy do Suchowoli - do parafii Św. Apostołów Piotra i Pawła. Historię kościoła parafialnego przybliżył nam miejscowy wikariusz - ks. Adam Wiński. On także oprowadził nas po Izbie Pamięci ks. Jerzego Popiełuszki, gdzie zgromadzone zostały pamiątki po błogosławionym księdzu z Podlasia.
W Suchowoli zatrzymaliśmy się też w regionalnej gospodzie tatarskiej. Tam przy kawie, herbacie i tradycyjnych potrawach dzieliliśmy się swoimi wrażeniami.
Po około godzinnym odpoczynku, zwiedzaliśmy już następny kościół - w Chodorówce.
Warto obejrzeć zdjęcia, bo to bardzo ciekawy obiekt sakralny.
Ziemie tutaj żyzne, ludzie niezwykle gościnni i pracowici. Średni wiek gospodarzy to 30, 40 lat, kórnikarze i hodowcy krów – powiedział ks. proboszcz Andrzej Tałałaj. W tak niewielkiej parafii, bo liczącej około 900 wiernych, do Mszy św. służyć może ponad 50 ministrantów.
Czwartą świątynią, w której się zatrzymaliśmy - w ramach naszej wycieczki - był kościół NMP Matki Miłosierdzia w Wasilkowie. Ksiądz proboszcz Zdzisław Karabowicz opowiedział mnóstwo ciekawostek związanych z budową kościoła i jego budowniczym księdzu Wacławie Rabczyńskim.
Aż trudno uwierzyć, że tak wiele ciekawych wydarzeń i historii niezwykłych ludzi są „w zasięgu ręki”. Wystarczy od czasu do czasu wyjechać z Supraśla, ażeby się o tym przekonać.
Można także wyjść z domu, ażeby zaznaczyć swoją obecność i uczestniczyć w wydarzeniach naszego miasta, które jutro będą już tylko wspomnieniem, opowiadanym przez nasze dzieci.
Galeria - http://picasaweb.google.pl/ewa.klimaszewska/PoznajemyInneParafie?feat=email#
Ewa Klimaszewska